Zapraszamy na drugą część naszego cyklu: Zdrowie w podróży. Ostatnim razem skupiliśmy się na kwestii szczepień a tym razem chcemy poruszyć temat chorób tropikalnych roznoszonych przez komary. Dzisiaj na tapetę bierzemy tę najbardziej rozpowszechnioną i groźną – malarię.

Na początek dwie uwagi ogólne:

1. Nie jesteśmy lekarzami medycyny podróży i nasze porady, jakkolwiek poparte pewną wiedzą zdobytą w trakcie licznych wizyt u lekarzy medycyny podróży, czytaniem wiarygodnych stron z informacjami i doświadczeniem własnym nie zastąpią Wam wizyty u nich.

2. Jako, że jesteśmy miłośnikami Ameryki Łacińskiej i tam podróżujemy z dziećmi, to nasze porady skupiają się na tym regionie, choć oczywiście większość wiedzy jest uniwersalna.

Malaria

To groźna choroba wirusowa przenoszona przez komary. Najczęściej występuje w tropikalnych krajach Afryki, Ameryki Południowej i Środkowej, Azji oraz na Pacyfiku. Co ciekawe, malaria pojawia się również np. w Grecji, głównie na obszarach rolnych. Występują również tzw. przypadki malarii lotniskowej czy portowej – w krajach, w których choroba ta nie występuje endemicznie odnotowuje się przypadki zachorowań, ponieważ komary zostają przywleczone przez podróżujących.

Obszar występowania malarii widać na poniższej mapie:


Źródło: https://zdrowiewpodrozy.mp.pl/malaria/62873,wystepowanie-malarii-na-swiecie

Szczegóły dotyczące występowania malarii w podziale na kraje znajdziecie tutaj.

Istnieje klika rodzajów zarodźców malarii. Najgroźniejszy i występujący najliczniej w rejonie Afryki Subsaharyjskiej to falciparum, który jest odpowiedzialny za malarię mózgową – najgroźniejszą z odmian. W Ameryce Łacińskiej najczęstszą odmianą zarodźca jest vivax.

Komary roznoszące malarię są aktywne od zmierzchu do świtu, na zewnątrz pomieszczeń, na obszarach niezurbanizowanych. Ze względu na niższe temperatury i mniejszą wilgotność niezwykle rzadko dochodzi do zakażeń powyżej 2500 m.n.pm.

Objawy malarii zwykle pojawiają się po upływie 7 do 30 dni, ale mogą pojawić się nawet po roku od ugryzienia komara!

Podstawowe symptomy to:

– wysoka gorączka napadowa

– silne dreszcze

– objawy grypopodobne

– bóle głowy

– bóle brzucha, wymioty, biegunka

– suchość skóry i błon śluzowych

Nieleczona malaria może prowadzić  do poważnych powikłań oraz śmierci. Szacuje się, że obecnie rocznie na malarię choruje około 200 milionów osób na całym świecie, z czego umiera około 600.000 osób. Najwyższa śmiertelność dotyczy dzieci w Afryce.

Co robić, żeby zminimalizować ryzyko zachorowania na malarię ?

Szczepionka na malarię wprawdzie została wynaleziona, ale jest ona dostępna jedynie w niewielu krajach tropikalnych w ramach lokalnych programów szczepień. Nie ma jej natomiast do zastosowania komercyjnego dla podróżujących. Istnieją dwa główne sposoby unikania zachorowania na malarię:

1. Unikanie ugryzień komarów (szczegóły na końcu postu)

2. Chemioprofilaktyka

Istnieją zasadniczo 4 rodzaje leków, które można stosować w profilaktyce antymalarycznej. Wyboru odpowiedniego dokonuje lekarz, a jest on uzależniony głownie od kilku czynników, m.i.n regionu, w który się udajemy, gdyż niektóre komary są odporne na stosowane substancje, ale też stanu zdrowia podróżującego. Są to: Malarone (substancja czynna: Atowakwon / Proguanil), Arechin (Chlorochina), Doksycyklina, Lariam (Meflochina).

My stosowaliśmy Malarone, gdyż lekarka medycyny podróży, z którą się konsultowaliśmy poleciła nam go jako odpowiedni w rejonie Ameryki Łacińskiej oraz powodujący najmniej skutków ubocznych.  Zgodnie z ulotką lek Malarone nie powinien być stosowany w profilaktyce malarii u dzieci i osób dorosłych o masie ciała mniejszej niż 40kg. W praktyce przyjęło się stosować metodę dzielenia tabletki gilotyną do leków, proporcjonalnie do masy ciała dziecka. Ta metoda nie wzbudzała naszego zaufania. Raz, że wtedy tabletkę trudniej dziecku przemycić bo po rozkrojeniu jest gorzka, a dwa, że spotkaliśmy się z taką opinią lekarza, że substancja czynna może nierówno rozkładać się w tabletce i wtedy w jednej części może być jej za dużo, a w drugiej za mało. My ostatecznie zdecydowaliśmy się sprowadzić dla  Dla Bartka  z zagranicy niedostępny w Polsce Malarone Junior. Można go podawać dzieciom o minimalnej wadze 11 kg. Tabletkę podawaliśmy w kaszce i Bartek bez problemu ją przyjmował.

Zarówno my, jak i Bartek krótko stosowaliśmy leki, ponieważ w czasie naszego pobytu było bardzo mało komarów i zaufaliśmy radom miejscowych, którzy zapewniali nas, że aktualnie nie ma zachorowań. Jako efekt uboczny pamiętam jedynie rozdrażnienie, ale ciężko na 100% stwierdzić czy było ono spowodowane stosowaniem Malarone.

Schemat przyjmowania Malarone jest taki: pierwsza tabletka 1-2 dni przed wjazdem w strefę malaryczną, następnie każdego dnia, najlepiej o tej samej porze przez cały czas przebywania w tej strefie oraz 7 dni po jej opuszczeniu.

Ponieważ jak każdy lek, nie jest on obojętny dla zdrowia, zwłaszcza jeśli jest stosowany długo, niektórzy ludzie podróżujący długo, decydują się na wożenie ze sobą opakowania leku awaryjnie i wtedy w razie wystąpienia pierwszych objawów malarii należy połknąć kilka tabletek na raz (o szczegóły zapytajcie Waszego lekarza Medycyny Podróży!)

 

Ochrona przed ukąszeniami komarów

Jak widać z przedstawionych powyżej informacji, często unikanie ugryzień komarów jest jedyną możliwą profilaktyką do zastosowania. Co zatem należy zrobić, aby je zminimalizować?

Repelenty

Należy stosować środki odstraszające owady,czyli tzw. repelenty, które zawierają skuteczne substancje takie jak DEET czy  ikardynę. Stężenie DEET’u powinno wynosić minimum 40%.  W Polsce dostępna i popularna wśród podróżników jest Mugga (cena ~30 pln / 75 ml, 50%). My natomiast kupowaliśmy preparat Care Plus (cena ~55 pln / 100ml, 50% DEET) oraz dla Bartka preparat tej samej firmy tylko z naturalnych substancji, który może być stosowany przez dzieci powyżej 3 miesiąca życia. W tamtym czasie w Polsce oba środki nie były dostępne i musieliśmy sprowadzać je z Niemiec. Link do sklepu tutaj.

Odpowiednia odzież

Należy nosić długi rękaw i długie nogawki oraz skarpetki zwłaszcza w porze kiedy komary są aktywne oraz w miejscach gdzie występuje ich dużo. W tropikach to często dodatkowo ochrona przed słońcem.

Moskitiery

Jeśli śpimy na zewnątrz lub w pomieszczeniach, gdzie istnieje ryzyko dostania się komarów do środka, należy stosować moskitiery zakładane na okno bądź na łóżko.

Duża część hosteli i hoteli w rejonach występowania chorób przenoszonych przez komary dysponuje moskitierami dla gości, jednak zdarza się, że są one dziurawe (czyli nieskuteczne), no i nie zawsze mamy tę 100% pewność, że taka moskitiera będzie. Dlatego jeśli ktoś dużo podróżuje, to zalecamy kupno własnej. Można dostać lekki model, zajmujący w bagażu mało miejsca, a do tego nasączony płynem odstraszającym insekty.

Przy wyborze moskitiery warto zwrócić uwagę wielkość oczek. W zależności gdzie jedziemy i przed jakimi insektami będziemy się chronić wybierzemy inną gęstość siatki, tak, żeby również zapewniała dostęp powietrza.  Kolejna kwestia to jej wymiar, który będzie różny w zależności od tego czy będziemy spać na łóżku pojedynczym czy podwójnym. W dobrym sklepie podróżniczym doświadczony sprzedawca powinien nam pomóc dokonać właściwego wyboru.

Nasza  porada: jeśli zabieracie własne moskitiery to weźcie ze sobą linki lub sznurki, bo często są trudności, żeby taką moskitierę zakładaną na łóżko przymocować. Zabawa w MacGyvera murowana ;-).

Przydatne linki

I na koniec kilka przydatnych linków, z których korzystałam pisząc ten tekst:

https://wwwnc.cdc.gov/travel/destinations/list/ – Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (CDC)

http://www.who.int/ith/en/ – Światowa Organizacja Zdrowia

http://szczepieniadlapodrozujacych.pl/ – Ekspercki serwis dla osób planujących podróże egzotyczne

http://www.medycynatropikalna.pl/– Zakład Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej

https://zdrowiewpodrozy.mp.pl/malaria – Portal Medycyna Praktyczna

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*