CZAS WYJĄTKOWY…

CZAS WYJĄTKOWY…

Wreszcie doszliśmy względnie do siebie i mamy chwile, żeby nadrobić zaległości blogowe. Na początek spróbuję opisać Wam dni spędzone u naszych misjonarzy. Tylko co ja mam napisać? Nie było prawie żadnych atrakcji turystycznych, nie zwiedzaliśmy pięknych budowli i cudów natury,

NA PLEBANII…

NA PLEBANII…

A teraz uwaga… jesteśmy w Brazylii! Buenos tym razem było jedynie miejscem przesiadkowym w drodze do Brazylii. Najpierw  wzięliśmy nocny autobus do Puerto Iguazu skąd ks. Marek odebrał nas swoim samochodem i po wielu różnych ciekawych przystankach ;) (pozdrowienia dla